Co oznacza przekazanie organów

przesczepyTeoretycznie w Polsce obowiązuje zgoda domniemana na donację organów. Znaczy to tyle, że jeżeli ktoś za życia nie wyraził sprzeciwu, jego organy mogą być wykorzystane. Jednak lekarze z czystej przyzwoitości po śmierci pacjenta pytają jego rodzinę o możliwość przeszczepu jego narządów. Niestety te zazwyczaj odmawiają. Niejednokrotnie decyzja taka wynika z pobudek religijnych. Ludzie wierzący w zmartwychwstanie ciała obawiają się, że oddanie narządów im to uniemożliwi. Jak napisałam wyżej – zupełnie opatrznie. Jeżeli ktoś się zdecyduje na przekazanie swoich organów w przypadku swojej nagłej śmierci powinien poszukać szczegółowych informacji na ten temat. Decyzja powinna być podjęta w świadomości. Można zaznaczyć czy zgadzamy się na wykorzystanie wszystkich organów czy tylko części. Oświadczenie woli, czyli kartę dawcy można znaleźć w sieci. Należy nosić ją zawsze przy sobie, najlepiej w portfelu. W przypadku sprzeciwu także warto mieć przy sobie taką informację. Na przeszkodzie transplantacji stanąć mogą ograniczenia fizyczne. Dawcą nie może być osoba, która przeszła jakąś poważną chorobę oraz osoby uzależnione od leków, alkoholu, narkotyków i innych substancji o podobnym działaniu.

Religie a transplantacja

transplantacjaKościół katolicki, mimo całemu tradycjonalizmowi popiera ideę transplantacji. Uważa ją za szczególny dar miłosierdzia w stosunku do bliźniego. Również ojciec święty Jan Paweł II wyraził pozytywną opinię na ten temat. W swoim przemówieniu na I Międzynarodowym Kongresie Stowarzyszenia na rzecz Wspólnoty Narządów stwierdził, że powinien nam przysporzyć radości fakt, iż wielu chorych, których czekała śmierć dzięki nam mogą cieszyć się mniejszą lub większą poprawą standardu życia. Metropolita lubelski, arcybiskup Józef Życiński już w 2005 roku przekonywał z ambony, że przekazanie organów nie jest grzechem, lecz wręcz przeciwnie – dobrym uczynkiem, ostatnim jaki możemy spełnić. Z drugiej strony wiele religii jest niechętnie nastawionych na przekazywanie organów swoich wyznawców. Islam co prawda nie wprowadza zakazu, ale stawia pewne warunki, a przeszczep od osoby zmarłej dozwolony jest tylko w szczególnych przypadkach. Judaizm również dopuszcza transplantację, lecz opinie autorytetów w tej sprawie są podzielone. Niektórzy uważają donację organów za czyn chwalebny, inni za uderzający w integralność ciała po zmartwychwstaniu. Świadkowie Jehowy do lat 80 uważali transplantację  za czyn nieetyczny. Teraz decyzję w tej sprawie pozostawiono każdemu wierzącemu. Zabrania się jednak transfuzji krwi.

Czyściec w religii

krukCzyściec jest więc miejscem odpokutowania, zrozumienia, wyjaśnienia wątpliwości, drugą szansą. Ale nie za darmo. Dusze czyśćcowe cierpią męki niemal równe tym piekielnym, osłodzone jednak nadzieją na zbawienie. Można też im pomóc – co niestety znów wprowadza element kupczenia i skomplikowany system płatności, odpustów, rytuałów. W sumie idea istnienia czyśćca stawia chrześcijaństwo w gronie stosunkowo hojnych i wyrozumiałych religii. Na pewno w moim osobistym rankingu stoi o wiele wyżej niż chociażby jego odłam – świadkowie Jehowy, którzy uważają że liczba zbawionych już dawno została ustalona i nie jest ona przesadnie duża. Są nawet ludzie w kościele, przekonani że na koniec czasów piekło będzie puste, gdyż Bóg jest zbyt miłosierny by potępić którekolwiek ze swoich dzieci. Nie jest to jednak myśl przeważająca. Dodatkowo przeczą jej bardzo dramatyczne i plastyczne opisy mistyków, którzy mieli widzieć piekło i jego potworności. I nie było ono puste już teraz. Dlatego o wiele bardziej cenię sobie buddyzm, w którym abstrakcyjne miejsce w zaświatach zwane czyśćcem nie istnieje, natomiast ludzka dusza doskonali się i oczyszcza poprzez kolejne wcielenia.

Zbawienie

cmentarzNa drabinie istnień można spaść bardzo nisko – do krainy demonów i głodnych duchów, ale nawet stamtąd jest wyjście. Proces co prawda jest mozolny – prowadzi przez najmniejsze, najbardziej niepozorne żyjątka, przez zwierzęta ku postaci ludzkiej w której wreszcie można osiągnąć ostateczne oświecenie. Istnieje więc tu zbawienie, nie ma jednak ostatecznego potępienia. Najciekawsza, moim zdaniem, ze wszystkich teorii dotyczących zaświatów została sformułowana przez szwedzkiego mistyka, Emmanuela Swedenborga. Uważał on, że dusze posiadające właściwości osobowości ludzi którymi były przed śmiercią ciała unoszą się w przestrzeni zaświatów i przyciągają inne duchy podobne sobie. Jest to całkiem nowa, choć powstała w XVIII wieku, interpretacja stwierdzenia że piekło to ludzie. W przekonaniu Swedenborga dobrzy i szlachetni ludzie znajdą się w towarzystwie podobnych sobie, podczas gdy ludzie o paskudnym charakterze będą skazani na towarzystwo sobie podobnych. Jest to zatem niebo, czyściec i piekło w jednej przestrzeni. Bez kotłów, diabłów i ognia. Każdy otrzyma takie towarzystwo na jakie sobie za życia zapracował.