Czyściec w religii

krukCzyściec jest więc miejscem odpokutowania, zrozumienia, wyjaśnienia wątpliwości, drugą szansą. Ale nie za darmo. Dusze czyśćcowe cierpią męki niemal równe tym piekielnym, osłodzone jednak nadzieją na zbawienie. Można też im pomóc – co niestety znów wprowadza element kupczenia i skomplikowany system płatności, odpustów, rytuałów. W sumie idea istnienia czyśćca stawia chrześcijaństwo w gronie stosunkowo hojnych i wyrozumiałych religii. Na pewno w moim osobistym rankingu stoi o wiele wyżej niż chociażby jego odłam – świadkowie Jehowy, którzy uważają że liczba zbawionych już dawno została ustalona i nie jest ona przesadnie duża. Są nawet ludzie w kościele, przekonani że na koniec czasów piekło będzie puste, gdyż Bóg jest zbyt miłosierny by potępić którekolwiek ze swoich dzieci. Nie jest to jednak myśl przeważająca. Dodatkowo przeczą jej bardzo dramatyczne i plastyczne opisy mistyków, którzy mieli widzieć piekło i jego potworności. I nie było ono puste już teraz. Dlatego o wiele bardziej cenię sobie buddyzm, w którym abstrakcyjne miejsce w zaświatach zwane czyśćcem nie istnieje, natomiast ludzka dusza doskonali się i oczyszcza poprzez kolejne wcielenia.

Czy istnieje czyściec?

czysciecDla mnie osobiście idea istnienia takiego miejsca jak czyściec jest jednocześnie smutna i pocieszająca zarazem. Czyściec jest kwintesencją wszystkiego, co w religii chrześcijańskiej jest złe i dobre. Miejscem spotkania, szarą strefą. Z jednej strony sama idea sądu ostatecznego, na którym zostaniemy rozliczeni z całego naszego życia, wszystkich wyborów których dokonaliśmy, nawet z myśli jakie mieliśmy i to według jakiegoś z góry ustalonego, nie do końca precyzyjnego wzorca wartości którego wcale możemy nie podzielać odrzuca mnie. A już przekonanie że istnieje jakaś szczególna grupa ludzi którym objawiono ten wzorzec i mają oni moc wyznaczania tego, co jest dobre a co złe wydaje mi się fundamentalnie niewłaściwa. Jeszcze bardziej podejrzana wydaje mi się sytuacja w której ta uprzywilejowana grupa może niemal dosłownie handlować tym tak cennym zbawieniem. Z drugiej strony idea czyśćca, bądź przekonanie o jego istnieniu, niesie ze sobą pociechę. Oznacza bowiem, że ten arbitralny sąd który ma się nad nami odbyć nie musi być jednak tak ostateczny jak ma to miejsce w innych religiach (od starożytnego Egiptu poczynając a na islamie kończąc). Wskazuje na istnienie wątpliwości w ocenach, zrozumienie dla skomplikowania ludzkiej natury. W końcu kto jest tak naprawdę, w pełni dobry bądź całkowicie zły?