Zbawienie

cmentarzNa drabinie istnień można spaść bardzo nisko – do krainy demonów i głodnych duchów, ale nawet stamtąd jest wyjście. Proces co prawda jest mozolny – prowadzi przez najmniejsze, najbardziej niepozorne żyjątka, przez zwierzęta ku postaci ludzkiej w której wreszcie można osiągnąć ostateczne oświecenie. Istnieje więc tu zbawienie, nie ma jednak ostatecznego potępienia. Najciekawsza, moim zdaniem, ze wszystkich teorii dotyczących zaświatów została sformułowana przez szwedzkiego mistyka, Emmanuela Swedenborga. Uważał on, że dusze posiadające właściwości osobowości ludzi którymi były przed śmiercią ciała unoszą się w przestrzeni zaświatów i przyciągają inne duchy podobne sobie. Jest to całkiem nowa, choć powstała w XVIII wieku, interpretacja stwierdzenia że piekło to ludzie. W przekonaniu Swedenborga dobrzy i szlachetni ludzie znajdą się w towarzystwie podobnych sobie, podczas gdy ludzie o paskudnym charakterze będą skazani na towarzystwo sobie podobnych. Jest to zatem niebo, czyściec i piekło w jednej przestrzeni. Bez kotłów, diabłów i ognia. Każdy otrzyma takie towarzystwo na jakie sobie za życia zapracował.