Czyściec w religii

krukCzyściec jest więc miejscem odpokutowania, zrozumienia, wyjaśnienia wątpliwości, drugą szansą. Ale nie za darmo. Dusze czyśćcowe cierpią męki niemal równe tym piekielnym, osłodzone jednak nadzieją na zbawienie. Można też im pomóc – co niestety znów wprowadza element kupczenia i skomplikowany system płatności, odpustów, rytuałów. W sumie idea istnienia czyśćca stawia chrześcijaństwo w gronie stosunkowo hojnych i wyrozumiałych religii. Na pewno w moim osobistym rankingu stoi o wiele wyżej niż chociażby jego odłam – świadkowie Jehowy, którzy uważają że liczba zbawionych już dawno została ustalona i nie jest ona przesadnie duża. Są nawet ludzie w kościele, przekonani że na koniec czasów piekło będzie puste, gdyż Bóg jest zbyt miłosierny by potępić którekolwiek ze swoich dzieci. Nie jest to jednak myśl przeważająca. Dodatkowo przeczą jej bardzo dramatyczne i plastyczne opisy mistyków, którzy mieli widzieć piekło i jego potworności. I nie było ono puste już teraz. Dlatego o wiele bardziej cenię sobie buddyzm, w którym abstrakcyjne miejsce w zaświatach zwane czyśćcem nie istnieje, natomiast ludzka dusza doskonali się i oczyszcza poprzez kolejne wcielenia.