Ekologiczne pogrzeby

eko pogrzebZawsze uważałam cmentarze za ekstremalnie przygnębiające miejsca. Nie te stare, z pięknymi nagrobkami, kaplicami i patyną. Te są stosunkowo romantyczne, nawet jeśli pomiędzy zabytkowe grobowce wkrada się z czasem coraz więcej współczesnej tandety. Przygnębienie wywołują u mnie tak zwane cmentarze komunalne. Gigantyczne pola gdzie skrzętnie próbuje się upchnąć jak najwięcej pochówków na jak najmniejszej przestrzeni. Kiedy myślę o własnym pogrzebie, jak chciałabym aby wyglądał, wydaje mi się że o wiele bardziej niż granitową płytę wolałabym drzewo. Jakiś rzadki gatunek, najlepiej coś solidnego. Wydaje mi się że to idealny nagrobek – zawsze dobrze się prezentuje, jest tani i czytelny głównie dla rodziny i przyjaciół. Nie trzeba go szorować co kilka tygodni z kurzu i ptasich odchodów, nie trzeba też skrobać z wosku jeśli przypadkiem wyleje się ze znicza. I wreszcie, gdy nie będzie już w pobliżu nikogo z bliskich, którzy powinni się nim opiekować, nie zmieni się w przygnębiającą, zaniedbaną ruinę którą muszą się zajmować raz do roku uczniowie albo harcerze. Będzie nadal tak samo piękny i będzie rosnąć.